maj 04 2003

3 maj 2003 to juz ponad rok


Komentarze: 1

No i chojnia, stalo się... mój ideal, zaczal rozpadac się niczym prastary piaskowiec targany wiaterm i deszczem – erozja tego widoku dokonuje wizji zniszczenia...

Jeszcze kilka dni temu, wszystko wydawalo mi się takie piekne...

Zalapalem jakas jazde... i przychodzi dlugi weekend...wszyscy cie olewaja,bo maja w dupie to ze wlasnie teraz potrzebuje wsparcia,ze przydaloby się pogadac, wyciagnac, gdzies jak jest czas...

 

Pojebalo mnie znow i spotkalem się z Nia... sam nie wiem po co..po prostu chcialem Ja zobaczyc... slicznie wyglada..to wciąż jest mój ideal...

I wciąż TO czuje stojac obok Niej, siedzac obok Niej,rozmawiajac z Nia...

Ale wiem ze Ona nie czuje tego do mnie... :(

P.zrozum,ze prosisz mnie o niewykonalna rzecz...to tak jakby ja Tobie kazal zapomniec o nim... tak, teraz...przestan o nim myslec, i bądź szczesliwa...

Kurwa, jak latwo powiedziec.

 

Zawsze będę Cie kochal...

 

Z innych ciekawostek – instalnalem sobie nowy system ;P hiehhh 2000 smiga, ale gamesy odmawiaja wspolpracy... hoj, za stary już jestem na gry...albo jak mi się zachce to instalne 98 znowwww...

Przywiozlem sobie 4 plyty muzy mp3 – same najlepsze spawy z ubieglego miesiaca...ludzie, tego nawet jeszcze w dyskach nie ma ;P... 4 plyty, to niecale 2,5GB...a koles ma tego ponad 40GB.... i wciąż nadchodza nowe...

No i teraz spawam, glosnikami po chatce,a rodzinka mnie linczuje za aktywne uzywanie subwoofera na maxymalnej mocy... kurde, malo szyby nie wyleca,ale uwielbiam, to uczucie,gdy niski ton basu, zaglebia się w zoladku, po czym powoli zaczyna gotowac flaki...;) wywracajac je we wszystki estrony pompujac przy tym czysta energie do zyl...

 

Porazil mnie trailer do Matrixa reloaded. Będzie jazda!!! A propo jazdy, czy ktos wybiera się do poznania na Energy ONE ? :)

 

Przeczytalem dzis notke Magny.... ;P rewelacyjnie podzialal na mnie Jej humor i twarde rzeczowe podejscie do otaczajcego nas syfu.

Podobal mi się fragment o flagach ;) kurwa, jak to się zajebiscie czyta.

 

Rozpierdalam się wewnetrznie...

Mysle ze już dlugo nie pociagne... dlatego może nadszedl czas zakonczyc pisanie pamietnika...

Dzis jakos tak rozjebanie pisze...wkurwia mnie to ze gdy najbardziej kogos potrzebujesz,to zawsze zostajesz samemu....

Na co komu dzis wczorajsza milosc, skoro to tylko bol i cierpienie?

 

koperek : :
kamciarka
04 maja 2003, 00:40
tak - zapomniec o kims kto odegral chocby epizod w naszym zyciu jest trudno, a w szczegolnosci gdy nie byl na obojetny, a juz zupelna katorgą jest zapomnieć o osobie, którą się kocha. Tak - KOCHA. Bo odkochac sie wcale latwo nie jest. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz